Ludzie starsi mają większy szacunek dla zwierzaków, bo te przynajmniej ich nie oszukują. Miałem kiedyś psa i tak przeżyłem jego zejście, że postanowiłem nie brać drugiego. Na takie zabiegi basenowe to raczej nie skusiłbym się, tak samo jak pójście do fryzjera. To ostanie można przecież samemu zrobić. Kupić jakiś trymer i ładnie ostrzyć to nie sztuka.
Teraz coraz więcej słyszy się o tym bestwialstwie wobec psów i w ogóle zwierząt. To ja wydaję na leczenie psa, dbam o niego traktujemy go jak członka rodziny, a taki menel potrafi uwiązać psa na pół metrowym łańcuchu i jeszcze go kopnąć. Ja bym go tak..no.
W każdym razie gdyby mój pies potrzebował zabiegu usprawniającego, a byłoby koło mnie centrum rekreacji to skorzystałabym, jeśli nie było by zbyt drogo.