więcej
Ja też studiuje na prywatnej uczelni i jestem bardzo zadowolona. Zarówno kadra jak i wyposażenie nie budzą zastrzeżeń, a dodatkowo wiem, że uzyskam pomoc w znalezieniu pracy...| Dodano: 14 mar 2011, 19:17
więcej
Witaj 8I5I, powiem Ci z własnego doświadczenia, bo był taki okres w moim życiu, że po śmierci bliskiej osoby nie potrafiłam sie w życiu odnaleźć na nowo. Poszłam do lekarza z prośba o skierowanie do psychologa, za radą mojej mamy. Ale żeby dostac się do psychologa na fundusz, trzeba najpierw zaliczyć wizytę u psychiatry, aby wykluczył problemy psychiatryczne. Okazało się, że ta wizyta wystarczyła. Trafiłam na mądrego psychiatrę, który mi uświadomił, że jeśli decyduję się na leczenie, to jestem skazana na długą drogę. Terapia trwa często latami, do tego dochodzą środki psychotropowe, z których trudno później zrezygnować. Zaczęłam się zastanawiać, rozmawiać o tym z przyjaciółmi. Dzięki nim zaczęłam wierzyć, że dam sobie radę i powoli stawałam się coraz silniejsza... Do psychologa juz nie dotarłam!
Nie wiem jakie są Twoje problemy, ale jeżeli masz bliskie osoby, to spróbuj z nimi o tym pogadać. W życiu bywają czarne chwile, ale warto poszukać siły w miłości bliskich - i w sobie. Jeśli to nie pomoże, wtedy zawsze możesz iść do specjalisty. Trzymam za Ciebie kciuki i pozdrawiam!| Dodano: 8 mar 2011, 23:46
więcej
Nie chcę Cie martwić, ale z tego co słyszałam od mojej koleżanki, która też miała taki pomysł, to w Polsce zalatwienie tego w kościele to przegrana sprawa. W jej parafii prawie ją ekskomuniką oblożyli jak to zaproponowała, a w innej powiedzieli, ze to niedopuszczalne. Przepraszam, że tak rozwiewam Twoje marzenia, ale po co sobie psuć nerwy.
A inna sprawa to przyjęcie weselne na świeżym powietrzu, jeśli masz ogród to uważam, że to fantastyczny pomysł. Tylko pewnie samemu cięzko to zorganizować, trzeba zadbać o namioty na wypadek deszczu no i parkiet do tańca to nie tak hop siup... ale na pewno wyjdzie pięknie:) Też chciałabym takie wesele.| Dodano: 3 mar 2011, 17:18
więcej
Znalazłam artykuł o sposobach radzenia sobie ze słabym krążeniem. Trochę dziwny język, autor jest chyba Amerykaninem, ale dużo tych metod opisuje, może skorzstasz:)| Dodano: 23 lut 2011, 9:18
więcej
Bo jak wieczorem usiądziesz to jesteś zmęczona, wtedy bardziej sie marznie. Polecam Ci herbatke z głogu, ona poprawia krążenie krwi na pewno Ci pomoże.| Dodano: 22 lut 2011, 21:38
więcej
No niestety Polacy traktują segregację jak karę i dopust boży;) Jesteśmy w ogonie, dlatego tym bardziej trzeba edukowac społeczeństwo.| Dodano: 15 lut 2011, 18:24
więcej
Ja kupowałam batoniki, aż dotarlo do mnie, że wpadłam w niebezpieczny nałóg;) Teraz też się staram myśleć co jem. Rano zawsze duże sniadanie, jajecznica, parówki albo omlet. To mi wystarcza na kilka godzin. Potem okolo południa jem dużą kanapkę, obowiązkowo z sałatą, ogórkiem, pomidorem, rzodkiewką i co tam akurat jest dostępne. Kiełki też tam często wciskam. I jak zjem taka konkretną kanapę to potem w pracy jeszcze tylko herbatka i do obiadokolacji w domciu wystarcza:) | Dodano: 9 lut 2011, 1:46
więcej
Mój dziadek zmarł w wieku 86 lat, po długiej chorobie. Nie zrozumcie mnie źle, ale wszyscy odetchnęliśmy z ulgą, że już nie musi biedny tak cierpieć... a na stypie było nawet całiem wesoło, bo dziadek był człowiekiem z ogromnym poczuciem humoru i każdy miał jakąś anegdotkę o nim:) Było bardzo miło, bo była to też okazja żeby spotkać dawno nie widzianych członków rodzinki. Co innego jak ktoś odchodzi w kwiecie wieku... wtedy na pewno jest dużo smutniej.| Dodano: 27 sty 2011, 8:59
W trosce o wiarygodność opinii oraz reputację usługodawców rejestrujemy adresy IP komputerów, z których wystawiane są opinie. Użytkownik wystawiający opinię proszony jest również o podanie danych kontaktowych, które nie są jednakże weryfikowane.